sobota, 27 lutego 2016

#1 BLOG: FERIE


Cześć Kochani! Dziś troszkę inna forma wpisu, a mianowicie troszkę o mnie :) Jeśli jesteście ze mną to pewnie wiecie, że mieszkam na obrzeżach Rzeszowa i obecnie jestem w klasie maturalnej. Z racji tego miałam teraz 2 tygodnie ferii zimowych, które niestety zimowymi się nie okazały.
Od dawna planowałam ze znajomymi wypad w góry. W drugim tygodniu ferii wybraliśmy się do Zakopanego, na 4 dni. Zakwaterowaliśmy się w domku "OSADA GUBAŁÓWKA" - jest to kompleks domków w pobliżu Gubałówki, w Słodyczkach - 7km za Zakopanem. Na zdjęciach w prezentowały się przeuroczo i w rzeczywistości wcale nie odbiegały od internetowej prezentacji. Bardzo przytulny domek posiadał salon z kominkiem, sofami, plazmą i kinem domowym był połączony z jadalnią oraz z małym aneksem kuchennym, który jak na swoje rozmiary był bardzo dobrze wyposażony - lodówka, zmywarka, okap, komplet naczyń, sztućców, garnków itp. Na pierwszym piętrze znajdowała się łazienka i dwa pokoje, a na poddaszu kolejny dwuosobowy pokój. Domek posiadał najwyższe standardy - elektryczne ogrzewanie, z regulowaną temperaturą, przytulne wnętrze i świetne wyposażenie.



Już w drodze do Zakopanego towarzyszyły nam urokliwe widoki polskich Gór. Tatry prezentowały się wspaniale pomimo złej pogody, gdyż padał deszcz. Odwiedziliśmy Krupówki, wjechaliśmy na Wielką Krokiew, z której podziwialiśmy panoramę miasta.
Dzień drugi był zaplanowany już od dawna - mieliśmy wyruszyć na Morskie Oko. Cieszyliśmy się jeszcze bardziej na widok sypiącego śniegu i bajkowych widoków. Mimo drobnych problemów wyjazdowych dotarliśmy do Palenicy Białczańskiej, gdzie zaparkowawszy auta wyruszyliśmy w góry. Szliśmy dosyć szybko i bez postojów, więc w 2 godziny byliśmy u celu. Widoki zapierały dech w piersiach, a samo Morskie Oko choć zamarznięte prezentowało się magicznie.

 
szalik - ZARA
kurtka parka - NEW YORKER
jeansy - PULL&BEAR
traperki - DEEZEE


 W trzeci dzień wybraliśmy się do Bukowiny Tatrzańskiej do Terma Bukovina. Wyszaleliśmy się we wszystkich basenach, a na koniec zrelaksowaliśmy się w saunach.
Czwarty dzień to przygotowania do wyjazdu. Domek opuściliśmy około godziny 11 i udaliśmy się ponownie na Krupówki. Kupiliśmy pamiątki, zjedliśmy obiad, wypiliśmy kawkę i wyruszyliśmy w podróż do domu.

To z pewnością był jeden z najlepszych wyjazdów na jakich byłam. Cudowne miejsce, wspaniałe towarzystwo i wesoło spędzony czas. Teraz zbieram siły na powrót do szkoły i naukę, gdyż zostały mi tylko 2 miesiące. 
Więcej zdjęć z wyjazdu i moich prywatnych możecie zobaczyć obserwując mnie na INSTAGRAMIE 

A Wam jak minęły ferie? Już dawno Wam minęły, czy tak jak ja jeszcze korzystacie? :)
 

piątek, 19 lutego 2016

TOKSYCZNE ZWIĄZKI - PO CZYM JE POZNAĆ?

Czasem bywa cudownie, zabawnie, romantycznie, ale na drugi dzień pojawiają się kłótnie o wszystko i o nic? Może nie myślisz już co ta osoba teraz robi, jaki ma humor lub czy ma jakiś problem? Stajesz się obojętny, a zarazem zazdrosny, gdy Twój partner wychodzi gdzieś bez Ciebie? Ciągle się złościsz i smucisz, ale nic z tym nie robisz, bo... No właśnie, główną podstawą kontynuowania związku tzw. "toksycznego" jest przyzwyczajenie lub strach przed samotnością. Trudno jest uświadomić sobie, że relacja, która miała wzmacniać i uszczęśliwiać, niszczy.


6 podstawowych oznak toksycznego związku
  • Gdy ranicie się, Ty płaczesz, on się wścieka, ale wolicie "odbębnić" awantury i żyć razem. Wiem, że jeśli jesteście z kimś kilka lat to jest Wam ciężko odejść, bo wtedy Wasze życie obraca się o 180 stopni. Boisz się zostać sama, a Ty już się przyzwyczaiłeś, że robi Ci co wieczór pyszną kolację. Jednak skoro męczycie się razem, raniąc się nawzajem to może warto się zastanowić choćby nad małą przerwą?
  • Gdy nie macie do siebie zaufania - ona ciągle Cię kontroluje, a Ty zarzucasz jej to, czy tamto. Podstawą związku jest zaufanie, więc skoro starasz się ułożyć sobie życie z kimś kogo nie darzysz zaufaniem, to nie dziwne, że Wam nie wychodzi. 
  • Gdy druga osoba Cię ogranicza, stawia Ci ultimatum, a Ty chcąc, aby było dobrze odpuszczasz, podporządkowujesz się. A on/ona widząc to, zaczyna robić tak częściej przez co stajesz się ubezwłasnowolniona/y w związku, nie masz swojego zdania i jesteś nieszczęśliwa/y. 
     
  • Nie wspomnę już, o tym, gdy występuje agresja, czy nawet przemoc, bo fizyczne cierpienie w związku to najgorsze co może być.
  • Gdy Twój partner znieważa i nie szanuje Cię w towarzystwie innych osób lub nawet, gdy jesteście sami.
  • Gdy druga osoba wyznaje Ci miłość, jednak często jego zachowanie wskazuje na zupełnie coś innego.


To nie takie proste, jak rozpoznać taką relację.
No właśnie, przecież nikt nie zastanawia się tak nagle czy jest w toksycznym związku. Każda kłótnia, przecież nie jest powodem to wyciągania  takiego wniosku. Kłótnie są i będą w każdej relacji. Jednak, gdy zauważasz, że już nie jesteś szczęśliwy/a, druga osoba staje się dla Ciebie bardziej obojętna, ciągle płaczesz, złościsz się, żyjesz w stresie, bo zrobiłaś coś nie po jego myśli i boisz się jego reakcji to nie jest już miłość. Przynajmniej nie taka jaka powinna być.
Najgorszą formą toksyczności jest niewiara w siebie, gdy w Twojej głowie kłębią się myśli "nie poradzę sobie sam/a bez Ciebie". Musisz myśleć o sobie! Rób wszystko byś był/a szczęśliwy/a! Lepiej być samemu i korzystać z życia niż cierpieć przy boku drugiej osoby.





Mam nadzieję, że żadne z Was nie ma takiej sytuacji. Jednak może Wasi znajomi żyją w takich związkach? Porozmawiajcie z nimi, wytłumaczcie im, co, dlaczego... Najcięższym krokiem dla takiej osoby jest uświadomienie sobie postaci rzeczy i podjęcie decyzji. 
Pozdrawiam, M. 

sobota, 13 lutego 2016

JAK PIELĘGNOWAĆ ZWIĄZEK?

Miłość jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka. Czasem jednak, gdy zauroczenie drugą połówką gaśnie pojawiają się dwie opcje – albo rodzi się prawdziwa miłość, albo zaczynają się kłótnie i kryzysy prowadzące do rozstania. Jednak nawet, kiedy jesteśmy szczęśliwi w związku, kochamy drugą osobę i wydaje nam się, że nic nie jest w stanie nam przeszkodzić w tej miłości pojawiają się czarne chmury, w których kryje się albo rutyna, albo starcie charakterów albo inne problemy. Wtedy niestety nie jest już tak kolorowo, a my nie wiemy co z tym robić. Oddalając się od siebie możemy doprowadzić do tego czego wcześniej nawet się nie spodziewaliśmy.
Więc co robić, a czego nie robić, by było dobrze? 
1. ROZMOWA TO PODSTAWA! Zapisz, powieś na ścianie, zapamiętaj i wprowadź w życie, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś/eś. Nie zależnie od tego czy jesteś w początkowym etapie związku czy twój związek trwa kilka lat, czy nawet jak jesteś w małżeństwie – rozmawiaj! Mów o tym co czujesz, czego chcesz, co lubisz, a czego nie. Mów o swoich problemach i sukcesach. A także radź drugiej osobie, jak widzisz, że coś ją/jego 'gryzie' zapytaj, wyciągnij to od niego/niej, pokaż, że chcesz pomóć i dać wsparcie. Nie olewaj tego i nie obrażaj się jak druga osoba nie chce Ci od razu czegoś powiedzieć. Są różne charaktery, z których jedni są wylewni, a drudzy skryci.
2. NIE UKRYWAJ NIC I NIE KŁAM! Zaufanie to podstawa. Nie warto ryzykować, tłumacząc sobie „może się nie dowie”. Niezależnie od tego jak bardzo poważna jest sprawa – powiedz o niej partnerowi. Może i się pozłości, ale za niedługo mu przejdzie, a będzie zdawać sobie sprawę, że jesteś szczera/y.
3. ZAPOBIEGAJ RUTYNIE! Rutyna to największy wróg związków. Zauważasz, że to już kolejny tydzień z kolei, kiedy leżycie na kanapie i jedząc chipsy oglądacie film, przyssani jak pijawki. Tak to fajne, ale nie na co dzień! Zobaczysz, że po tygodniu, dwóch, trzech zacznie trafiać Cię szlag i nawet 'zachowanie pijawki' nie poprawi Ci humoru. Wyjdźcie ze znajomymi, idźcie na łyżwy, narty, wybierzcie się na przejażdżkę rowerową, albo nawet i samochodową, idźcie na piwo, kręgle, pograjcie w kary, pobawcie się z psem lub po prostu wyjdźcie na spacer. Możliwości jest mnóstwo. Potrzeba tylko wyobraźni i chęci ;)
4. LUBIIIIIMY NIESPODZIANKI! Zarówno nam – kobietom, jak i mężczyznom będzie naprawdę miło jeśli zrobimy parterowi miłą niespodziankę, bez okazji. Faceci myślą, że kwiatki to beznadziejny prezent, bo zaraz zwiędną. Właśnie nie! Na pewno mnóstwo kobiet ucieszyłoby się, z różyczki, tulipanka lub zwykłego kwiatuszka zerwanego na łące. Niejeden mężczyzna na pewno ucieszyłby się z ulubionego dania przygotowanego przez jego ukochaną na kolację. Zainwestuj w bilety na koncert jego ulubionego zespołu, kup jej te buty, o których trąbi od tygodnia. Przecież nie musisz czekać na urodziny, imieniny czy rocznicę.

5. DAJ DO ZROZUMIENIA, ŻE MYŚLISZ! Napisz miłego SMSa w ciągu dnia, powiedz jak pięknie dziś wygląda, albo jak bardzo cieszysz się, że masz ją/go przy sobie.
6. NIE OBRAŻAJ SIĘ O BYLE CO! Nawet jak jesteś bardzo zła i w emocjach zrobisz coś źle – przyznaj się do tego i przeproś. Jednak postaraj się zawsze przemyśleć sprawę zanim postawisz na foszka. Rozumiem, że nam kobietom jest trudno to zrobić, szczególnie w te dni, ale starajmy się dziewczyny!
7. NIE BĄDŹ EGOISTĄ! Licz się ze zdaniem drugiej osoby.
8. NIE WYWYŻSZAJ SIĘ! Pewnie, że czasem trzeba pokazać komuś, gdzie jest jego miejsce, jednak nie rządź się za bardzo. Nie rywalizujcie ze sobą, chcąc pokazać, kto jest w czymś lepszy i kto zawsze ma rację.
9. OKAŻ ZAUFANIE! Nie bądź zazdrosny o każdą osobę rozmawiającą z Twoim chłopakiem/ Twoją dziewczyną. Tym samym nie  kontroluj za bardzo. Daj mu wolną rękę, mądry, kochający facet nie zrobi głupoty. Zakazując mu wszystkiego skazujesz swój związek na ciągłe kłótnie no i oczywiście wtedy 'zakazany owoc smakuje najlepiej'. Tak samo z kobietami, drodzy Panowie.

Kochani, podobał Wam się wpis? Dajcie znać co myślicie.  

piątek, 12 lutego 2016

WALENTYNKOWE PROPOZYCJE

Popularna data 14go lutego to dla jednych dzień jak co dzień, a dla innych, z kolei, wyjątkowa okazja do świętowania, niecodziennych zajęć. Pierwszy MIT, który przewija się chyba co roku i każdy go słyszał, może nawet sam tak twierdzi, to ten, że "walentynki uwielbiają tylko ci w związku". Otóż mogę śmiało temu zaprzeczyć, na własnym przykładzie. Sama jestem w związku i od trzech lat wciąż uważam, że walentynki to bzdura. Nie uważam, żeby ten dzień był szczególnie wyjątkowy. "Kocham Cię" i wszystkie inne czułości okazujemy sobie przez cały rok, a nie tylko 14go lutego. Dobra... czyli obchodzenie walentynek jest bezsensu? - NIE! Jeżeli obydwie osoby mają ochotę uczcić ten dzień, spędzić go w wyjątkowej atmosferze to czemu nie? Tylko nie róbcie tego z tradycji, po prostu cieszcie się sobą! Natomiast pamiętajcie, żeby nie być idealnym partnerem tylko w walentynki. Jak miło będzie drugiej połówce, gdy zrobicie jej niespodziankę w jakiś inny dzień, bez okazji. Nie zapominajcie o czułości, miłości i różnego rodzaju "świętowaniu" w inne dni.

















Tymczasem dla zwolenników lutowego święta przygotowałam kilka propozycji na spędzenie tego dnia. Od razu mówię, że nei jestem zwolenniczką kupowania sobie kubeczków w serduszka i poduszeczek z napisem 'I love you', zatem takie propozycje tutaj się nie pojawią. Skoro już chcecie wyjątkowo spędzić dzień/noc/wieczór walentynkowy proponuję Wam:
  • KOLACJĘ - w domu lub w eleganckiej restauracji. Możecie zaplanować wszystko razem lub zróbcie drugiej połówce niespodziankę. Ubierzcie się wytwornie, niech będą róże i zero pośpiechu. Resztę wieczoru z pewnością ustalicie sami. ;)
  • WYPAD DO SPA - mnóstwo hoteli typu WELLNES&SPA oferuje wiele walentynkowych ofert "dla dwojga". Wybierzcie którąś ofertę. Masaż relaksujący lub masaż z użyciem olejków eterycznych wspaniale pobudzi Wasze zmysły i sprawi, że wszystkie problemy odlecą. A jeśli nie masaże to po prostu zawierające się w ofercie sauny i kompleks basenów. Wspaniały sposób łączący zdrowie i relaks dla zakochanych.
     
  • KINO - wiele filmów romantycznych (i nie tylko) jest w repertuarach kin. Możecie wybrać coś dla siebie. Choć to skromny sposób na walentynki, na pewno będziecie się razem dobrze bawić. Wspaniale byłoby połączyć wypad do kina, na przykład z późniejszą kolacją. :)
  • WEEKENDOWY WYJAZD - w tym roku walentynki wypadają w niedzielę. Dlaczego zatem nie pojechać gdzieś za miasto? Taki trzy- lub dwudniowy wyjazd można sobie świetnie zorganizować. Pozwiedzacie nowe miejsca, spędzicie razem czas i na pewno chwila na romantyzm też się znajdzie.

  • W DOMU również można świetnie spędzić walentynki. Możecie połączyć wszystkie te opcje. Zjedzcie kolację, oglądnijcie dobry film, zróbcie domowe SPA - świece, masaż, co tylko chcecie. Ten sposób gwarantuje Wam swobodę. ;)

Kochani życzę Wam udanych walentynek i miłości nie tylko w ten dzień. Pamiętajcie o sobie na co dzień. Walentynki to przecież tylko pretekst. Dlaczego w takim razie nie zaleźć pretekstów w inne dni? Napiszcie też jak spędzacie walentynki i co o nich myślicie? ;)
Pozdrawiam, M.

środa, 3 lutego 2016

JAK MIEĆ OKRES I NIE ZWARIOWAĆ?

Ten wpis jest skierowany oczywiście do kobiet. Każda z nas wie jak to jest mieć 'te dni'. U każdej objawy są inne, a przynajmniej różnią się czasowo. Niektóre dziewczyny mogą odczuwać bóle przed okresem, a inne w jego trakcie. Tak samo jest z nastrojami. Huśtaweczki często pojawiają się przed i sygnalizują nam nadchodzący dzień. Złość, radość, smutek, głupawka… Głębiej powiedziawszy – „ją zabić, na nim się wyżyć, a może by tak dziś być miłą, a później nagle zacząć płakać bo stłukłaś szklankę?” Hmmm…. Plan idealny! ;) Sama jestem kobietą, też mam te dni przed i te w trakcie, i też jestem okroooopnie nieznośna. Pisząc Wam ten post sama chyba wyciągnę z niego lekcję. Przedstawię kilka porad, by dni miesiączki nie były taką męką, byście nie czekały na niego jak na skazanie. Nawet jeśli któraś z Was aktualnie się cieszy (if you know what I mean xD) to już w drugi dzień te rady się przydadzą, uwierzcie ;)


1. MOŻESZ WIĘCEJ
Osobiście wychodzę z założenia, (uwaga! mądre słowo) iż potrzebujemy tej świadomości, że podczas okresu możemy więcej i więcej się nam wybacza. Lecz we wszystkim trzeba mieć umiar pamiętajcie! Nie musisz wyznawać zasady: „TAK! Zepsuję też dzień wszystkim dookoła!”. Nie każdy w Twoim otoczeniu wie, że masz okres, więc będzie patrzeć na Ciebie obiektywnie. Lecz w stosunku do bliskich, możesz troszkę wyluzować, ale wcześniej ich uprzedź, że masz zły dzień i będą musieli troszkę poznosić twoje humorki. W końcu jeżeli nie chcieliby z Tobą przebywać to by nie przyszli.

2. PRZYGOTUJ COŚ WYJĄTKOWEGO NA TE DNI
Np. jakąś przepyszną potrawę, którą zarezerwujesz tylko na ten dzień. Nie odmawiaj sobie. Możesz kupić też sól do kąpieli lub pięknie pachnące płyny, zapalić świece i wziąć kąpiel. TYLKO NIE W PIERWSZE DNI OKRESU, ponieważ gorąca woda może spowodować obfite krwawienie. Świetnym pomysłem jest też masaż. Poproś chłopaka, rodzeństwo, mamę, kogo tylko chcesz. To bardzo relaksujące :)

3. WALCZ Z BÓLEM!
Menstruacja powoduje bóle brzucha, kręgosłupa, piersi. Najpopularniejsza radą, którą pewnie znacie jest termofor z ciepłą wodą, który ląduje na naszym brzuszku. Polecam gorąco, bo to cudowny sposób! ;) Unikaj także ciężkostrawnych potraw, które mogą spowodować dodatkowe wzdęcia. Pij miętę i ziołowe herbatki jak rumianek, czy melisa. Odstaw napoje gazowane. Na bolące plecki, najlepiej działa poduszka podłożona pod odcinek lędźwiowy, może być też ciepły termofor, lub masaż ;)))

4. NIE PRZEMĘCZAJ SIĘ!
Zwłaszcza w pierwsze dwa dni okresu. Chyba, że te najgorsze dni wypadają u Ciebie wcześniej to wtedy tez odpuść ;) Zaprzestań ciężkich treningów, wysiłku, nie dźwigaj i szybciutko wracaj do domu by skorzystać z wygodnej kanapy. Śpij dużo. Sen jest najlepszym lekarstwem.

5. ZRÓB SOBIE DZIEŃ LENIA.
Jeśli tylko nie masz nic pilnego do roboty, rozłóż się wygodnie na kanapie i oglądnij film. Poleniuchuj z chłopakiem lub z przyjaciółką ;)

6. PONARZEKAJ - WOLNO CI.
Tu chyba nie potrzeba komentarza. Mów o sobie. Poczuj się jak facet – narzekaj jak bardzo źle się czujesz (chociaż nie masz kataru) ;)))

7. WAŻNA JEST WYGODA!
Nie bój się używać tamponów. W ten sposób nie będziesz musiała rezygnować z jasnych ciuszków. Postaw na stroje elastyczne i wygodne. W zimnie pamiętaj, by ubierać się ciepło, żeby nie dostać zapalenia jajników!



Mam nadzieję, że skorzystacie z moich rad. Może czegoś nowego się dowiedzieliście. Jeśli tak to czekam na komentarze ;)