piątek, 19 lutego 2016

TOKSYCZNE ZWIĄZKI - PO CZYM JE POZNAĆ?

Czasem bywa cudownie, zabawnie, romantycznie, ale na drugi dzień pojawiają się kłótnie o wszystko i o nic? Może nie myślisz już co ta osoba teraz robi, jaki ma humor lub czy ma jakiś problem? Stajesz się obojętny, a zarazem zazdrosny, gdy Twój partner wychodzi gdzieś bez Ciebie? Ciągle się złościsz i smucisz, ale nic z tym nie robisz, bo... No właśnie, główną podstawą kontynuowania związku tzw. "toksycznego" jest przyzwyczajenie lub strach przed samotnością. Trudno jest uświadomić sobie, że relacja, która miała wzmacniać i uszczęśliwiać, niszczy.


6 podstawowych oznak toksycznego związku
  • Gdy ranicie się, Ty płaczesz, on się wścieka, ale wolicie "odbębnić" awantury i żyć razem. Wiem, że jeśli jesteście z kimś kilka lat to jest Wam ciężko odejść, bo wtedy Wasze życie obraca się o 180 stopni. Boisz się zostać sama, a Ty już się przyzwyczaiłeś, że robi Ci co wieczór pyszną kolację. Jednak skoro męczycie się razem, raniąc się nawzajem to może warto się zastanowić choćby nad małą przerwą?
  • Gdy nie macie do siebie zaufania - ona ciągle Cię kontroluje, a Ty zarzucasz jej to, czy tamto. Podstawą związku jest zaufanie, więc skoro starasz się ułożyć sobie życie z kimś kogo nie darzysz zaufaniem, to nie dziwne, że Wam nie wychodzi. 
  • Gdy druga osoba Cię ogranicza, stawia Ci ultimatum, a Ty chcąc, aby było dobrze odpuszczasz, podporządkowujesz się. A on/ona widząc to, zaczyna robić tak częściej przez co stajesz się ubezwłasnowolniona/y w związku, nie masz swojego zdania i jesteś nieszczęśliwa/y. 
     
  • Nie wspomnę już, o tym, gdy występuje agresja, czy nawet przemoc, bo fizyczne cierpienie w związku to najgorsze co może być.
  • Gdy Twój partner znieważa i nie szanuje Cię w towarzystwie innych osób lub nawet, gdy jesteście sami.
  • Gdy druga osoba wyznaje Ci miłość, jednak często jego zachowanie wskazuje na zupełnie coś innego.


To nie takie proste, jak rozpoznać taką relację.
No właśnie, przecież nikt nie zastanawia się tak nagle czy jest w toksycznym związku. Każda kłótnia, przecież nie jest powodem to wyciągania  takiego wniosku. Kłótnie są i będą w każdej relacji. Jednak, gdy zauważasz, że już nie jesteś szczęśliwy/a, druga osoba staje się dla Ciebie bardziej obojętna, ciągle płaczesz, złościsz się, żyjesz w stresie, bo zrobiłaś coś nie po jego myśli i boisz się jego reakcji to nie jest już miłość. Przynajmniej nie taka jaka powinna być.
Najgorszą formą toksyczności jest niewiara w siebie, gdy w Twojej głowie kłębią się myśli "nie poradzę sobie sam/a bez Ciebie". Musisz myśleć o sobie! Rób wszystko byś był/a szczęśliwy/a! Lepiej być samemu i korzystać z życia niż cierpieć przy boku drugiej osoby.





Mam nadzieję, że żadne z Was nie ma takiej sytuacji. Jednak może Wasi znajomi żyją w takich związkach? Porozmawiajcie z nimi, wytłumaczcie im, co, dlaczego... Najcięższym krokiem dla takiej osoby jest uświadomienie sobie postaci rzeczy i podjęcie decyzji. 
Pozdrawiam, M. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz