niedziela, 22 maja 2016

5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO WSTAĆ WCZEŚNIEJ

Po całym tygodniu pracy, szkoły wreszcie kładziesz się do łóżka z myślą, że jutro nie musisz nastawiać budzika. Rano budzisz się o 10, ale stwierdzasz, że przecież po co wstawać? Wegetujesz pod kołdrą i popijając herbatę bezmyślnie skaczesz po programach w TV. Twoje włosy żyją własnym życiem, mieszkanie pokrywa tona kurzu, a w lodówce pustki. Tymczasem mija godzina 11, 12, 13, a Ty dalej czołgasz się po domu w pidżamie narzekając jeszcze, że tyle masz do zrobienia.
Wyjrzyj przez okno! Czy nie szkoda Ci tego pięknego, słonecznego dnia? Pomyśl, ile rzeczy mógłbyś zrobić przez ten czas kiedy kisiłeś się w łóżku!
Odpoczynek jest potrzebny, ale uwierz mi, że nie odpoczniesz w powyżej opisany sposób.
Wstawanie rano ma mnóstwo zalet. Uświadomię Ci je w dzisiejszym poście. Dodam tylko, że RANO, niekoniecznie musi oznaczać 5:00. Godzina ósma też jest całkiem spoko! ;)


MASZ DŁUŻSZY DZIEŃ
Wstając o godzinie 7, czy 8, zamiast o 11 zyskujesz dodatkowych kilka godzin w ciągu dnia, które możesz poświęcić na cokolwiek chcesz, chociażby na poranne ćwiczenia.

MOŻESZ ZROBIĆ WIĘCEJ
Rano człowiek jest najbardziej produktywny, a mózg lepiej pracuje. Dodatkowo mniej rzeczy nas rozprasza. Dlatego też możesz się bardziej skupić na wykonywanej pracy, posprzątać, nastawić pranie, czy wyjść do sklepu, w którym ludzi będzie o wiele mniej niż popołudniu. Wcześniej rozpoczynając pracę, szybciej ją kończysz i masz więcej dnia dla siebie.

ŚPISZ LEPIEJ
Wczesne wstawanie poprawia jakość snu. A gdy śpisz lepiej - czujesz się i wyglądasz lepiej. Warto dbać o odpowiednią higienę snu. To nie tylko zdrowe i przyjemne, czuć się porządnie wyspanym nie marnując dnia.




NIE STRESUJESZ SIĘ
Warto wstać wcześniej również w dni robocze, kiedy trzeba jechać do szkoły, czy pracy. Mając więcej czasu rano nie musisz się stresować, że się spóźnisz, nie zdążysz zjeść śniadania, czy też ułożyć włosów. Robiąc wszystkie rutynowe, poranne czynności dokładnie i bez pośpiechu, będziesz spokojny w ciągu dnia, a brak stresu wpłynie korzystnie na Twoje zdrowie i samopoczucie.

MASZ LEPSZE SAMOPOCZUCIE W CIĄGU DNIA
Ponieważ korzystasz z dnia, zwłaszcza tego słonecznego od rana ładujesz akumulatorki, wszystko bardziej Cię cieszy, nie jesteś tak ospały i nie czujesz się ciężko.
Wstawanie wcześniej wcale nie wiąże się z całodniowym przymuleniem i niewyspaniem. Wręcz przeciwnie! Zauważ, że właśnie wtedy, gdy śpisz długo i odwlekasz wstawanie najbardziej narzekasz na tzw. brak sił, zmęczenie i senność.
Co więcej masz czas, aby na spokojnie przygotować smaczne śniadanie, wypić kawę, co daje Ci energię na cały dzień.
 


Wiem, że jest dużo zwolenników słodkiego lenistwa. Ale odpoczywać można na wiele innych, zdrowszych i pożyteczniejszych sposobów niż leżenie w łóżku do południa. Zwłaszcza teraz, gdy pogoda nam dopisuje, słonko cudownie świeci i mamy możliwość spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
Pamiętajcie także, że wstawanie rano to może być nawet i 9:00 dla tych którzy zwykle śpią dużo dłużej. Małymi kroczkami zmniejszajcie długość snu, kładąc się wcześniej wieczorem. A gdy się obudzicie to NIGDY nie kładźcie się z powrotem! To najgorszy błąd, po którym bardzo ciężko jest później zmobilizować się do wstania.


A jak wyglądają Wasze poranki?  :)
Pozdrawiam, M. 


 

13 komentarzy:

  1. Niby tak banalny temat,a napisany z doskonałą gracją :>>>> Życzę Ci jak najwięcej blogowych sukcesów :)) cichywriter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Miło mi czytać tak pozytywne komentarze ;)

      Usuń
  2. Wczesne wstawanie... Cóż... Mój organizm budzi się punktualnie o 4:30, a potem co pół godziny następują delikatne przebudzenia. Można powiedzieć, że działa jak w zegarku. :")
    Zgadzam się, że człowiek jest bardziej wypoczęty, co do czasu... mi nawet wstawanie o 4:30 nie pomaga, i tak będę wiecznie wszędzie spóźniona. Żeby zacząć się wyrabiać na czas musiałabym chyba nie spać w ogóle. :"D Plus, chociaż może to minus?, jest taki, że dla mnie już jest późno i zaraz odlecę w objęcia Morfeusza. :)

    Pozdrawiam,
    Enelya
    http://guardian-of-shadows.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. Mój organizm o 22-23 już szykuje się do spania :)

      Usuń
  3. Moje poranki są raczej niesamowicie ciężkie... Feel like zombie :D Ale staram się z tym walczyć! Podpisuję się pod Twoimi słowami obiema rękami :)

    Zapraszam --> www.tangledstories314.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. :) zapraszam częściej!

      Usuń
  4. Uwielbiam artykuły wnoszące do mojego życia praktyczną wiedzę! ;) Super

    Sam tez pisze, ale muszę stworzyć nową kategorie, na tego typu wpisy, dzięki za inspirację! ;) RM

    readman.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! :)
      Na pewno do ciebie zaglądnę :)

      Usuń
  5. Dokładnie, ja dopiero od niedawna dostrzegłam uroki wczesnego wstawania! Tyle można zrobić i o wiele lepiej czuję się gdy wstanę o tej 8 niż na przykład o 10 rano czy później :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem sama muszę się zmuszać do wcześniejszego wstawania, ale 2 ciągu dnia absolutnie nie żałuję. :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Ja ostatnio w weekendy zamiast o 9-10, budzę się sama około 7 i szczerze powiedziawszy, tak jak piszesz, mam o wiele więcej czasu i czuję, że nie marnuję czasu i coś robię.
    Nie rozumiem dlaczego masz tak mało obserwatorów, zmieniam to :)

    http://kardamonusmak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! ;)
      Cieszę się że podzielasz moja zdanie :)

      Usuń
  7. Uwielbiam wstawać wcześnie! Od razu jest mi lepiej :)))

    OdpowiedzUsuń