czwartek, 23 czerwca 2016

9 RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ ZROBIĆ, ABY NIE ZMARNOWAĆ WAKACJI

Słońce, 40 stopni, plaża i drinki z palemką - tak większość wyobraża sobie wakacje. Istnieje też grupa ludzi, dla których wakacje to spanie do 12 i obiad na śniadanie. Jednak te pierwsze wyobrażenia trochę odbiegają od rzeczywistości, a te drugie od ideału. 
Chyba co roku każdy uczeń, student lub też pracująca osoba podczas urlopu zastanawia się jak nie zmarnować wakacyjnego czasu. Oczywiście wakacje służą  głównie do odpoczynku, ale uwierz mi, odpoczniesz przez pierwszy tydzień - dwa, a później dopadnie Cię  rutyna i poczucie beznadziejności. Dlatego przedstawiam Ci kilka rzeczy, dzięki którym wakacje wykorzystasz pożytecznie, aktywnie i bez nudy.



CZYTAJ
Wakacje to idealny czas by nadrobić książkowe zaległości lub przełamać się do ich czytania. Nie traktujcie czytania jak kary, czerpcie z tego przyjemność. Wyimaginowany świat, w który możemy się przenieść rozwija naszą wyobraźnię, koncentrację oraz bogactwo językowe. Świetna alternatywa dla telewizora, który ( by the way) możesz trochę odpuścić.

ROZWIJAJ PASJE
Nie miałeś czasu w ciągu roku by skupić się na swoim hobby? Wykorzystaj więc wolny czas! Wyciągnij zakurzoną gitarę, wykup karnet na basen, poćwicz taniec... Nie zamykaj się przed swoimi talentami! Sama się przekonałam, że nie warto - tylko marnujesz czas oddalając się od tego.

REALIZUJ MARZENIA
Zacznij pisać bloga, skocz na bungee, wybierz się w podróż stopem. Zrób coś o czym zawsze marzyłeś lecz... nie było na to czasu. Teraz jest! 
A gdy marzą Ci się wakacje na plaży i drinki z palemką.... 



ZAPLANUJ PODRÓŻ
Jest wiele ofert w biurach podróży. Możesz również złapać ciekawą ofertę na last minute. Albo po prostu sam zorganizuj taką wycieczkę. Zwiedzaj, poznawaj, rozwijaj się i odpoczywaj.

ZMIEŃ COŚ
Zmiany nie zawsze muszą nadchodzić w Nowy Rok, mogą przyjść podczas wakacji. Skup się na tym co Ci nie pasuje i staraj się to zmienić - pomalutku, małymi kroczkami. Nie musi to być poważna zmiana wewnętrzna, ale może kolor włosów, czy ustawienia mebli w pokoju, czy (wreszcie!) idealny porządek w szafie.


ZADBAJ O SIEBIE
Gdy jesteśmy zapracowani nie zwracamy uwagi na samych siebie. Może to ten czas, gdy nasze ciało woła do nas: "HELP!". Pisałam tutaj dlaczego powinniśmy dbać o skórę i jak powinna wyglądać podstawowa pielęgnacja i szczerze zalecam zatroszczyć się o to
Jednak wakacje to też idealny czas by w końcu popracować na wymarzoną sylwetkę. Zacznij zdrowiej jeść, bo przecież masz teraz więcej czasu na przygotowanie porządnych posiłków. Wykup karnet na siłownię - ja już to zrobiłam! :)

NADRÓB SPOTKANIA Z PRZYJACIÓŁMI
Zróbcie ognisko, zorganizujcie babski wieczór lub wspólny wypad nad jezioro.




ŁAP WITAMINĘ D3
Leżenie plackiem na słońcu to obowiązkowa wakacyjna czynność. Pamiętaj tylko, by nie przesadzić. Bo chyba twoim celem nie jest zostanie rakiem  :)

WSTAWAJ WCZEŚNIE
...by więcej zrobić. Nie marnuj czasu na spanie do południa, nie ma to sensu i uwierz,  wcale się nie wyśpisz. Jeśli jednak nie możesz się zmobilizować, zajrzyj tutaj.



Szczerze powiedziawszy, sporo czasu minęło odkąd zorientowałam się, że źle korzystam z wakacji. Jednak staram się teraz mocno, aby były idealne i aby mieć poczucie zrealizowania.
Moim wakacyjnym celem są wymarzone wakacje, w malowniczym miejscu, z tematycznymi dziś, drinkami z palemką ;) Jednak na to przyjdzie czas we wrześniu, na razie skupiam się na sobie i swoich zajęciach i zainteresowaniach. Obym nie straciła motywacji (z natury jestem strasznym leniem, ale ciiii....).


Mam nadzieję, że post się podobał, a rady okazały się przydatne. Dziękuję, że jesteście! :)
Życzę udanych wakacji!
Magda


czwartek, 16 czerwca 2016

CODZIENNA PIELĘGNACJA | ZIAJA PRODUCTS

Zaczynając najdłuższe wakacje w życiu postanowiłam, że wreszcie zadbam o siebie i swoje ciało. Wcześniej, z braku czasu pomijałam czynności pielęgnacyjne. Szczerze? Nawet nie miałam przeznaczonych do tego kremów, balsamów, żelów! Jestem osobą o bardzo suchej skórze, więc jak się domyślacie bardzo odbiło się to na jej kondycji.


Pierwsza rzecz na której się skupiłam to TWARZ. Dotychczas używałam zwykłego mydła by zmyć makijaż z nastawieniem: co się zmyje to się zmyje. Z kolei nawilżanie twarzy ograniczało się do nałożenia zwykłego kremu Nivea w chwilach mocnego przesuszenia skóry twarzy.
Natomiast teraz moja twarz wreszcie "odżyła". Jest nawilżona, nie pojawiają się na niej przebarwienia, ani nieproszone wypryski. To wszystko dzięki 3 krokom, które stosuje:

KROK 1 | OCZYSZCZENIE: 
Wieczorem myję buzię żelem do twarzy, najlepszy okazał się dla mnie ten z peelingiem. Pozwala to na zmycie zewnętrznej części makijażu, oczyszczenie porów, przez co skóra może oddychać. Natomiast peeling dodatkowo złuszcza martwy naskórek.


KROK 2 | DEMAKIJAŻ:
Umytą buźkę przecieram chusteczką do demakijażu lub płatkami kosmetycznymi nasączonymi płynem micelarnym.
Kiedyś zupełnie pomijałam ten krok,nie przejmując się resztkami makijażu, przez co moja skóra na drugi dzień była nieświeża, pojawiały się zaskórniki, a pod oczami gromadziły się resztki tuszu lub eyelinera. Nie wartko tego lekceważyć!

KROK 3 | KREMY:
Ostatnia wieczorna czynność to nałożenie natłuszczającego, naturalnego kremu oliwkowego (jest on odpowiedni dla mojej cery) z firmy Ziaja. Tak przygotowana buzia może teraz wypoczywać.



O poranku przemywam twarz chłodną wodą, by pobudzić krążenie, a następnie nakładam krem nawilżająco - natłuszczający również z firmy Ziaja. Jest to produkt dla mnie idealny, ponieważ  bardzo szybko wchłania się w skórę, a ja nienawidzę, gdy krem pozostawia mi mokrą i tłustą warstwę na skórze. Ten produkt świetnie sprawdza się tuż przed nałożeniem makijażu. Polecam serdecznie.




CIAŁO
Po oczyszczeniu ciała żelem do mycia smaruję skórę balsamem z mleka koziego lub natłuszczającej emulsji do ciała z Ziaja. Nie zawsze nakładam go na całe ciało, czasem tylko na te wysuszone partie, czyli głównie na nogi, które jak wiadomo podrażnione są częstą depilacją.


Nie jest to jakaś bardzo skomplikowana pielęgnacja. Jednak takie podstawowe działanie, pozwala mi cieszyć się gładką skórą i świeżą cerą. Jeżeli tak jak ja zaniedbałyście wasze ciało to nie czekajcie, tylko pamiętajcie chociaż o oczyszczeniu. Warto dbać o siebie, ponieważ w przyszłości nasza skóra odwdzięczy się nam za to pięknym, zdrowym i jędrnym wyglądem.


 
Od pewnego czasu jestem wielką miłośniczką produktów z firmy Ziaja. Są niedrogie, a bardzo skuteczne. Używając jakichkolwiek produktów od płynów micelarnych, przez kremy, aż do maseczek, nie zawiedziemy się jakością. Po każdym widać efekty

Mam nadzieję, że spodobał się Wam post. Nieco różni się od pozostałych, ale jeżeli chcielibyście, aby od czasu do czasu takie wpisy się pojawiały, to proszę, dajcie znać w komentarzach.
Chętnie poczytam też jak wygląda Wasza pielęgnacja skóry twarzy i ciała. :)


sobota, 11 czerwca 2016

TUMBLR - INSPIRACJA CZY OBSESJA?

Ostatnimi czasy łatwo zauważyć popularność na portalu TUMBLR - w miejscu, gdzie ludzie umieszczają mnóstwo zdjęć, obrazków, gifów o przeróżnej tematyce. Sama korzystam z Tumblr'a (klik)  od kilku lat, czerpię z niego inspiracje outfitowe, podróżowe , dekoracyjne i inne. Jednak uważam, że tumblr'owa społeczność stała się jednolita, a te inspiracje sprawiają, że nie jesteśmy sobą.


Tumblr można podzielić się na cztery, główne części.
 Część I to ta, która wiodła prym kilka lat temu, gdy portal nie był aż tak oblegany. Mianowicie są to zdjęcia, gify, cytaty o tematyce śmierci, samobójstwa, narkotyków, propagowanie anoreksji i chudości. Osoby podcinające sobie żyły, pigułki na językach, obrazki z tekstami o pragnieniu śmierci, itp...
Osobiście uważam, że to przejaw depresji, nieradzenia sobie z problemami przez osoby młode. Myślę, że śmiało można to nazwać zaburzeniami psychicznymi.

II część to sfera seksualna. Erotyczne gify, fragmenty pikantnych scen z filmów, obnażone kobiety, czy też zdjęcia panów, którym z podniecenia... cieknie ślinka ;)


W części III znajdują się przepiękne krajobrazy, zdjęcia magicznych miejsc na świecie - takie travel inspirations. Jest to jedna z moich ulubionych kategorii na tumblr.

Zostaje nam ostatnia, czwarta część, która obejmuje popularne ostatnio TUMBLR GIRLS, inne modnie ubrane kobietki oraz te szczuplutkie, umięśnione, "fit" dziewczyny w bieliźnie z Calvin Klein.*


Moje dzisiejsze przemyślenia skupiają się na tej ostatniej kategorii.
Na punkcie czapeczki z daszkiem, Super Starów i krótkiego topu oszalało już mnóstwo dziewczyn. Przechodząc ulicą widzę grupkę osób ubranych niemalże identycznie, co jest wkurzające jak zakładanie obcisłych dżinsów na wilgotne ciało. Idealna dziewczyna to ta szczupła, z cyckami, kształtną dupcią i z iPhonem....


Absolutnie nikogo nie krytykuję i nie narzucam jak się ubierać, ponieważ mnie samej podobają się te wszystkie dziewczyny z Tumblr i również chciałabym wyglądać tak idealnie jak one.
Ale zanim zrobimy z siebie kopię, uświadommy sobie, że to tylko zdjęcia, że nie każdemu pasuje taki czy inny styl i czy naprawdę chcemy wyglądać jak co druga osoba na ulicy.
Warto mieć swój styl, ubierać się w to co NAM odpowiada, a nie w to co ktoś pokazuje. Pamiętajcie! "Moda przemija, styl pozostaje" - jak powiedziała kiedyś Coco Chanel.
Nie musisz być chudą, by być piękną, tak samo będziesz "kimś" nie mając iPhona.
Zobaczcie, co robi z nami współczesny świat! Dokonuje beznadziejnej selekcji, a co gorsza społeczeństwo jej ulega. Nowe trendy, nowa selekcja, nowe odrzucenia, brak własnego stylu, zdania, pewności siebie... To smutne.
Więc inspirujmy się, ale nie kopiujmy!  - To ostatni przekaz, kończący moje przemyślenia.



A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy uważacie, że przez ślepe podążanie za "tłumem" coś osiągniemy?
Miłego wieczoru,
Magda ;)




* Oczywiście można wyróżnić jeszcze tę część Tumblr'a, w której znajdziemy mnóstwo idealnych zdjęć jedzenia, wystroju wnętrz i innych rzeczy, ale wyżej wymienione sfery powtarzają się chyba najczęściej i są najbardziej popularne.
** Wszystkie zdjęcia, zawarte w poście pochodzą z portalu www.tumblr.com